Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2012

Najsmutniejsze miejsce jakie znam

Niegdyś duma Bytomia i Śląska. Oddany do użytku w 1929 roku, przykład architektury funkcjonalnej. W drugiej połowie lat 30 kursował stąd jeden z najszybszych wówczas pociągów -  "Latający Ślązak" pokonywał trasę z Bytomia do Berlina w cztery i pół godziny. Tak dynamiczny rozwój bytomski dworzec zawdzięczał przygranicznemu położeniu, była to stacja łącząca polski i niemiecki Śląsk. Dodatkowo pomogło położenie na terenie Rzeszy i szybki rozwój infrastruktury na jej terenie.  Wszystko zmieniło się wraz z wojną, a później komunizmem. Węzeł kolejowy w Bytomiu utracił na znaczeniu (na rzecz Tarnowskich Gór), a dworzec zaczął powoli niszczeć. Pojawiają się nieśmiałe plany rewitalizacji dworca, jednak nie jest to proste - przepychanki na linii PKP - Urząd Miasta. Na przykład mówi się coś o tym, by Bytom stał się miejscem przesiadkowym w drodze na lotnisko w Pyrzowicach.  Może coś się w końcu pozmienia. Na dzisiaj wygląda to tak:  Na tej ścianie kiedyś była...