Takie rzeczy mogą się przydarzyć tylko w sieci. Rozpocznijmy jednak tak, jak powinno rozpoczynać się wszystkie opowieści. Nie tak całkiem dawno temu, choć w wirtualiach takie okresy to eony, milenia, w których jedne memy powstają, rozprzestrzeniają się jak wirusy, inne odchodzą w niebyt, rozszarpane przez te poprzednie, więc nie tak dawno temu włączyłem komputer w pracy, w pracy komputer to moje narzędzie, bez którego jej nie mogę wykonywać i oczywiście zaraz po uruchomieniu pokazało się okno przeglądarki internetowej. To nie tak oczywiście, że w pracy nie pracuję, tylko oglądam rzeczy w internecie, oczywiście, że pracuję, ale z uwagi na moją bardzo dużą podzielność uwagi, mogę robić mnóstwo innych rzeczy oprócz wykonywania swoich obowiązków służbowych, na które składają się bardzo odpowiedzialne rzeczy, ale o których nie mogę zbyt wiele napisać, bo zobowiązałem się umową o poufności, że nie będę tego robił pod rygorem kary finansowej, zatem nie będę ryzykował takiej szczerości tu ...