Chciałem sobie coś napisać, bo dawno nie
pisałem na mechanicznej klawiaturze. Przynajmniej jest "feeling" mechanicznej
klawiatury. W każdym razie słychać całkiem charakterystyczny stukot pukot mechanizmu
pod klawiszami. Czuję, że piszę. Nareszcie. Tylko to niekoniecznie musi być mechanizm
taki prawdziwy. Może ten mechanizm być udawany przez kawałek sprężynki, który
tylko naśladuje stukanie pukanie prawdziwego mechanizmu klawiatury
mechanicznej. Czy jest na tym świecie jeszcze coś prawdziwego?
Dzieciństwo, które chcę pamiętać Moi rodzice są gorolami. To oznacza, że każde wakacje mogłem spędzać poza Śląskiem. Koledzy i koleżanki z klasy wyjeżdżali na kolonie organizowane przez zakłady pracy, ja wakacje spędzałem u swoich babć, wujków i ciotek z niezliczoną rzeszą kuzynów i kuzynek, bliższych i dalszych. Wakacje w ogóle są bogatym źródłem wspomnień. Z oczywistych względów był to okres niezwykłego poczucia wolności, takiej wolności, której prawdopodobnie nikt z nas nigdy nie będzie już miał. Wychodziliśmy z domów rano, czasami nawet wcześniej niż podczas roku szkolnego, a wracaliśmy dopiero wtedy, gdy nas zmusił do tego głód. Jeden z moich kuzynów uwielbiał wszystko, co było związane z wojskiem. Starszy ode mnie i od mojego brata o kilka lat, był naturalnie wielkim autorytetem i słuchaliśmy z zapartym tchem, kiedy opowiadał nam o najróżniejszych konfliktach zbrojnych, zwłaszcza tych, w których brali udział bohaterscy Amerykanie walczący w Kor...